
Przestańcie robić taki kaczy wyraz twarzy! To wygląda infantylnie i mega nieatrakcyjnie!

Przestańcie robić taki kaczy wyraz twarzy! To wygląda infantylnie i mega nieatrakcyjnie!
A zapytacie – czemu?
Juz piszę.
Otóż osoba brzydka od – no powiedzmy – urodzenia ma ten plus w swoim wyglądzie, że nie będzie się… starzeć.
No bo pomyślcie – ktoś brzydki, nawet jak będzie starał się zamaskować swoje niedoskonałości wyglądu (twarzy) to i tak nie będzie równie atrakcyjny, co ci "piękni". A "piękni" muszą cały czas o siebie dbać, żeby choć trochę ze swojego "blasku" nie stracić. No bo "piękni" w życiu mają łatwiej, bo chcemy widzieć ładne twarze, a nie szpetne mordy.
Nie wspominam już o efekcie halo i golema.
Wracając do wyglądu – piękno z wiekiem się traci. A brzydki to i tak ma to w dupie, w końcu i tak jest brzydki.
Gruby natomiast… Ha, mogę za przykład robić.
Jak się z kimś człowiek zaślubi, to to potem jak nasza druga połowa już nie stara się AŻ tak bardzo dbać o wygląd, bo już jest usidlona. ^^ To to zdarzy się przytyć.
A gruby?
Ma to w dupie.
I tak jest gruby, więc jak bierze z kimś ślub, to ma pewność, że nie zależy drugiej osobie na wyglądzie. ^^ W końcu sam RACZEJ nie przytyje.
Zawsze może schudnąć, co może sprawić po pewnym czasie partnerowi przyjemność, choć też nie zawsze. ^^
Avatar – nadal nie obejrzany… Wkurwiają mnie ci wszyscy zachwyceni tym filmem ludzie. Wkurwiają, bo… Nie chcę nic słyszeć o fabule filmu i tak dalej…
Weźcie bądźcie wyrozumiali…
Star Trek 2009 – tak, ten w reżyserii J.J. Abramsa.
8+/10.
Fajne kino sci-fi. Niezłe efekty specjalne, kolorystyka i ujęcia też mi przypadły do gustu. A i historia dobrze opowiedziana (choć w pewnym momencie jednak jest mocny dół, w sensie że sie kupy nie trzyma).
Muzycznie póki co nic mnie nie złapało za serce. Bywa.
Nie mogę skończyć czytać "Ręki mistrza" (Duma Key) Stephena Kinga. Zostało mi jakieś 50 stron, a jakoś nie mogę się wziąć za czytanie, choć książka jest naprawdę niezła.
Co jeszcze…
W zasadzie proszę państwa to chyba tyle, co miałem napisać. Jakoś nic więcej mi do głowy nie przyszło, czym mógłbym sie z Wami, moi kochani Fani ^^ podzielić.
Do obejrzenia w tym roku…
The Road
The Book of Eli (Księga Ocalenia)
Oba dość… Falloutowe.
No, jak to na Sylwestra – piło się, jadło… Robiło zdjęcia (których, rzecz jasna, nie pokażę).
Teraz jakoś tak nudno trochę. Ale za to zajebista mgła jest na zewnątrz.
Czyli znów garść tego, czego ostatnio słucham.
Black River – Black and Roll – 8+/10
30 Seconds To Mars – This Is War – 7/10
UNKLE – Psyence Fiction – 9+/10
Cholera… Więcej tego było, ale sobie przypomnieć teraz nie mogę.
Trudno.
Fajna sprawa z tym programem. Nie muszę się męczyć z niezbyt przyjaznym interfejsem pisania na wordpress.com. Po prostu odpalam program i piszę na zasadzie WYSISWG.
Świetna sprawa.
Obrazki i inne pierdoły można wrzucać pojedynczym (no, prawie) kliknięciem. Zmniejszać, powiększać, obracać, korzystać z efektów (przy obrazkach, rzecz jasna). Czegoś takiego mi było potrzeba.
No i na bieżąco widzę wszystkie błędy jakie mogą mi się zdarzyć podczas pisania, bo niestety piszę zbyt szybko, często nie patrząc na to, co piszę.
Fajna sprawa, nie?
Zainteresowanych odsyłam tutaj: http://windowslivewriter.spaces.live.com/. Ściągać i używać.
Za darmo, naturalnie.
Joemonster, hehe. ^^