Katar…

15 04 2008

Wiosna, jak wiadomo ma mnóstwo zalet. Przytaczać ich nie będę, bo zna je każdy. A jak nie - marsz na podwórko. Niestety ma ona także jedna, olbrzymia wadę - pyłki.

Wszystko się pyli. Myślałem, że jeszcze za wcześnie(wszak zima mocno i długo trzymała), a tu jeb - z dnia na dzień(z niedzieli na poniedziałek!) Bóg wie co się zaczęło pylić. Ocipieć z tym idzie. Ledwo wyjdę na podwórko i już dostaję pyłkami prosto po gębie. Skutki - wiadome. Oczy łzawią, powieki napuchnięte i litry gluta z nosa na godzinę.

I a propos tego - jeden odcinek komiksu z Rooster Teeth, dosłownie oddający sens tego, co odczuwam.


Operacje

Informacja

2 odpowiedzi do “Katar…”

15 04 2008
ulka (13:27:59) :

litry gluta z nosa? no to smacznego a z reszta nie jest az tak zle… bedzie gorzej :D

15 04 2008
vashpl (16:01:53) :

Dzięki wielkie. To się nazywa pocieszenie, psiakrew… ;)

Dodaj komentarz

Możesz wykorzystać te tagi : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>