No fucking way!

16 04 2008

Ostatnio zagrzałem trochę czasu na stronie 20q.net. Dzisiaj postanowiłem wreszcie zabawić trochę w angielskiej części strony. A konkretnie to w 200 Movies. Fajnie. Wymyśliłem tytuł filmu i wiecie co? Ta pieprzona strona zgadła, co to za film już przy 18 pytaniu! Jak? Otóż(czytać od dołu!)…

Q18. I am guessing that you were thinking of Fight Club?
Right, Wrong, Close


17. Does it end abruptly? No.
16. Has it won an Oscar? No.
15. Was it produced in the last ten years? Yes.
14. Did it keep you on the edge of your seat? Yes.
13. Would teenagers love it? Irrelevant.
12. Does it have a surprising plot twist? Yes.
11. Was it popular in the ’70s? No.
Is it considered an epic? Unknown.
10. Is it popular with a younger audience? Sometimes.
9. Is it based on a book? Yes.
8. Is it a drama? Probably.
7. Does it have a famous cast? Yes.
6. Is it a Kung Fu movie? No.
5. Was it popular in the ’90s? Yes.
4. Is it a classic? Sometimes.
3. Is it a horror film? No.
Does it involve the supernatural? Unknown.
2. Is it set in America? Yes.
1. Is it violent? Yes.

OJP? :)

Oczywiście wybrałem Right, że prawidłowo. I dostałem odpowiedzi zwrotne…

You are Fight Club. Jestem Fight Clubem? Miło. :)

Does it involve the supernatural? 20Q was taught by other players that the answer is No. Nie wiem, jak dla mnie Jack jest “supernatural” ;)

Is it a classic? You said Sometimes, 20Q was taught by other players that the answer is No. Jaja? Dla mnie FC jest 100% klasykiem! Po prawie 10 latach…

Is it a drama? You said Probably, 20Q was taught by other players that the answer is No. No jak to nie? Odpowiedziałem prawdopodobnie, bo to jest taka mieszanka gatunkowa i ciężko ten film pod coś podciągnąć. Dramat też tam jest, do cholery!

Is it considered an epic? 20Q was taught by other players that the answer is No. Epicki. Dla mnie. Kropka :)

Would teenagers love it? You said Irrelevant, 20Q was taught by other players that the answer is Yes. Nieistotny, fakt. Dzisiejsza młodzież woli darmowe porno w necie i piwko tuż przy klawiaturze. Smacznego :)





EMOcjonalne podejście…

16 04 2008

Zapewne wielu z was miało okazje zetknąć się z dziwnym zjawiskiem zwanym emo. Emo styl, ubrania, muzyka… Wicie rozumicie - oni mają cholernie dziwne podejście do życia. Narzekają, że “nikt mnie nie rozumie”, “chcę się zabić, bo nikt mnie nie rozumie”… i tak dalej i tym podobne. Mają bardzo dziwne opisy na gg - “Idem siem rzucic z mostu // Jutro imprezka u Ani…”.

WTF? Czy ta Ania, to Lord Lucyfer sam w sobie? Ten Belzebub, który szuka Kostki Przeznaczenia(obejrzyjcie Tenacious D in Pick of Destiny - zrozumiecie)?

W każdym bądź razie za samo bycie(bycie albo nie bycie, w cudzym odbycie?) już dawno powinni zostać wysłani… Nie, nie do piekła, bo rogacze mieli by z nimi, nomen omen, krzyż pański. Przydałoby się wymyślić jakieś inne, jeszcze gorsze miejsce dla tej chorej bandy. Czekam na sugestie.

W każdym bądź razie sam ich wygląd i zachowanie przyprawia mnie o mdłości. Poza tym, z tego co udało mi się dowiedzieć z “różnych źródeł”, emo to jedyna grupa, która łączy hiphopowców i metali. Oczywiście łączy ich ideologia - jak można wyglądać jak jakaś niedogolona cipa(tak, chodzi mi o emo). Litości! Jak można mieć włosy, które zasłaniają pół ryja! Do tego zestaw żyletek w pudełku po zapałkach, w kieszonce. I to tylko po to, aby nacinać sobie skórę, bo to fajnie, kurwa, wygląda! Łał…

Zatem już widzicie - nienawidzę całego tego zjawiska. Swoją drogą “oni” twierdzą, że to taki andergrałnd i w ogóle. Weźcie mi wytłumaczcie - jak undergroundowa subkultura może być aż tak rozpowszechniona na świecie? Zabijają samych siebie od środka(złoty środek?). I jak można wyglądać tak strasznie stereotypowo? Bo stereotypy rzadko kiedy są prawdziwe, ale o emo to prawda do kwadratu.

Mam taką głośną nadzieję, że ten “gatunek” umrze/wyginie/zdechnie jak najszybciej.

Hitler jest emo. ;)