There is no spoon…
17 04 2008Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest, że łyżeczka, którą wsadzamy do cukiernicy, po jakimś czasie zostaje ona(łyżeczka) oblepiona cukrem?
Ostatnio dużo nad tym myślałem i chyba znalazłem przyczynę tego stanu rzeczy - otóż jak wsypujemy cukier do gorącej herbaty/kawy, to po wsypaniu cukru trzymamy chwilę(bardzo krótką, ale jednak) tę łyżkę nad kubkiem/szklanką. A że zawarty tam płyn jest gorący, to wiadomo, że para wodna unosi się do góry(ciepłe unosi się w górę, zimne opada w dół).
Tym samym para wodna, dzięki przyciąganiu międzycząsteczkowemu przylega do powierzchni łyżeczki. I zanim owa para zdąży w ogóle wyparować, to my wsadzamy wilgotną część łyżki z powrotem do cukiernicy. Tam woda delikatnie rozpuszcza kryształki cukru, a ten przylega do łyżeczki.
I już sobie obmyśliłem plan, dzięki któremu mogę zbić majątek - wynaleźć taki materiał, z którego można wytworzyć łyżeczki do wsypywania cukru, ale jednocześnie nie będą przywierać do niej(łyżeczki z tego materiału) cząsteczki wody.
Genialny jestem, co? ![]()


wystarczy miec dwie łyżeczki… jedna w cukiernicy a drugą do mieszania… i problem rozwiązany…