Matura, kurwa mać… Część 3

7 05 2008

Wczoraj miałem drugi dzień matur… Nie chciało mi się napisać o tym - wolałem się przespać kilka godzin.

Za to dziś nadrabiam zaległości.

Wczoraj pisałem maturę z języka angielskiego. Powiem to wprost - była tragicznie prosta(poziom podstawowy). Nawet nie musiałem się specjalnie wysilać, aby rozwiązać wszystkie zadania w jakąś godzinę. Inny to by się chwalił, ja to tylko mówię. ;)

Ciąg dalszy maturalnych perypetii - po biologii. W poniedziałek, 12 maja. :)