Matura, kurwa mać… Część 4 i ostatnia…
No, dzisiaj miałem ostatni dzień matur pisemnych. Konkretnie to biologia. Była trudniejsza niż myślałem, że będzie. Cóż… Mówi sie trudno i jedzie się dalej.
Teraz czeka na mnie matura ustna z polskiego i angielskiego. Trzeba się wziąć do nauki znowu…
A! Właśnie! Odnośnie tytułu wpisu – to był ostatni wpis maturalny. Nie mam zamiaru dalej tego ciągnąć. Zbyt nudne sie to robi.
Loading...
Też pisałam biologie.
Porypane to to było! I, jak się przyznała cke (guilotiną ją), też zawierała kilkanaście błędów xD
moanre - maj 19, 2008 at 7:51 pm