Matura, kurwa mać… Część 4 i ostatnia…
12 05 2008No, dzisiaj miałem ostatni dzień matur pisemnych. Konkretnie to biologia. Była trudniejsza niż myślałem, że będzie. Cóż… Mówi sie trudno i jedzie się dalej.
Teraz czeka na mnie matura ustna z polskiego i angielskiego. Trzeba się wziąć do nauki znowu…
A! Właśnie! Odnośnie tytułu wpisu - to był ostatni wpis maturalny. Nie mam zamiaru dalej tego ciągnąć. Zbyt nudne sie to robi. ![]()


Też pisałam biologie.
Porypane to to było! I, jak się przyznała cke (guilotiną ją), też zawierała kilkanaście błędów xD