Świetny utwór z albumu “Democracy” z 1996 roku.
Czy tylko mnie się wydaje, że wokal (który swoją drogą jest świetny) niezbyt pasuje do ówczesnego wyglądu Jaza Colemana (wokalisty)?
Świetny utwór z albumu “Democracy” z 1996 roku.
Czy tylko mnie się wydaje, że wokal (który swoją drogą jest świetny) niezbyt pasuje do ówczesnego wyglądu Jaza Colemana (wokalisty)?