Dlaczego krzyczymy na bogatych i wielkich tego Świata?
Dlaczego krzyczymy na nich, że są zepsuci, że chcą tylko większego majątku i mieć tylko wszystko dla siebie?
Pomijam zwykłą chciwość, każdy z natury jest chciwy. Dodatkowo od małego jesteśmy programowani, żeby chcieć więcej i więcej wszystkiego, co niekoniecznie musi być dla nas użyteczne. Bo taka moda. Inaczej zostaniemy wykluczeni ze społeczeństwa, bo mamy chujowy telefon, bez aparatu z ośmioma megapikselami. Co najmniej.
Ale czy faktycznie ci ludzie, którzy są u władzy tego Świata mają wyłącznie złe intencje mające na celu zniewolenie ludzi?
My możemy tak to odbierać, bo my jesteśmy tą niższą warstwą społeczeństwa. Bo nie mamy takiego majątku i/lub władzy, aby spróbować zmienić cokolwiek. “Demokratyczne” wybory pomijam, bo często są odpowiednio zaprogramowaną przez media manipulacją społeczeństwa.
Przypuśćmy, że jesteś kimś bogatym i mającym władzę. Widzisz, że liczebność ludzi na Świecie wzrasta w zastraszającym tempie, zużywając jednocześnie olbrzymie ilości surowców naturalnych. Brakuje żyznej ziemi, aby można było efektywnie wyprodukować żywność dla stale zwiększającej się populacji. Powierzchni uprawnej nie da się zwiększać w nieskończoność. Chemia nam pomaga wytworzyć coraz więcej pokarmu w coraz szybszym tempie, ale jakim kosztem – wiele chorób jest wywołanych przez groźne chemikalia stosowane do zwiększenia plonów, bo organizm ludzki spotyka się z czymś takim po raz pierwszy. Będąc tym kimś bogatym, podejmujemy wraz z innymi nam podobnymi osobami, że trzeba coś z tym zrobić w końcu, bo ludzkość trawi Ziemię jak jakiś rak. Trzeba nad ludźmi kontroli, bo inaczej sami siebie zaczną wyrzynać jak niewinne owce. Choćby z tak idiotycznych powodów jak religia. Trzeba ograniczyć ich zdolność rozmnażania się, aby przyrost naturalny utrzymać w sensownych granicach. Wystarczy dodać do wody albo pożywienia związków chemicznych, które spowodują zmniejszenie produkcji plemników u mężczyzn. Równowaga w przyrodzie musi zostać zachowana, a z ludźmi jest to niezwykle trudne do osiągnięcia.
Ludzie są egoistyczni. Myślą tylko o sobie. “Co z moimi prawami?!” Czasami postępując nierozważnie powodujemy, że ktoś, kto jest od nas silniejszy, w końcu zacznie zaciskać na nas coraz ciaśniejszą pętlę. Czy naprawdę aż tak bardzo różnimy się od zwierząt?