W mordę!


W mordę! Dawno tutaj nie pisałem, oj dawno. Postanowiłem wreszcie nadrobić zaległości w związku z dłuższym niż zwykle przesiadywaniem przy kompie. A że ostatnio zdarza mi się rzadziej grać niż buszować po Internecie, to w ramach ogólnego strajku przeciw nudzie postanowiłem ponownie tutaj pisać. Trochę się zamotałem, wiem. 🙂

Co się zmieniło przez te 4 miechy? Niewiele – wciąż chodzę do technikum, matura przede mną(a nadal nie chce mi się cholernie wziąć za naukę…), egzamin zawodowy również.

Wreszcie po ponad roku zrobiłem format dysku, bo moja Winda zaczynała chodzić tragicznie wolno. Niestety w związku z tym utraciłem WSZYSTKIE pliki z folderu Moje dokumenty. Były co prawda na innej partycji, ale po reinstalce systemu za cholerę nie mogłem się dobrać do zawartości folderu, gdzie był cały shit z Moich dokumentów. Trudno – 4GB poszło się jebać(bo usunąć tego folderu nie mogłem – więc format d:\[wcześniej oczywiście zabezpieczyłem inne pliki z tej partycji]). Pocieszam sie tym, że wreszcie Winda IksPe normalnie mi działa.

Z gier nie kupiłem nic, za wyjątkiem tego, co było w CD-Action.

Jeśli o kobiety chodzi… Panowie! Wiosssna! Ciepło! Dziewczyny maja coraz mniej na sobie(te puszyste niestety też…)! Żyć nie umierać! 😀

Aha – kupiłem tego Battlefielda w końcu. Świetna gra. Tyle mogę powiedzieć.

Advertisements