There is no spoon…


Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest, że łyżeczka, którą wsadzamy do cukiernicy, po jakimś czasie zostaje ona(łyżeczka) oblepiona cukrem?

Ostatnio dużo nad tym myślałem i chyba znalazłem przyczynę tego stanu rzeczy – otóż jak wsypujemy cukier do gorącej herbaty/kawy, to po wsypaniu cukru trzymamy chwilę(bardzo krótką, ale jednak) tę łyżkę nad kubkiem/szklanką. A że zawarty tam płyn jest gorący, to wiadomo, że para wodna unosi się do góry(ciepłe unosi się w górę, zimne opada w dół).

Tym samym para wodna, dzięki przyciąganiu międzycząsteczkowemu przylega do powierzchni łyżeczki. I zanim owa para zdąży w ogóle wyparować, to my wsadzamy wilgotną część łyżki z powrotem do cukiernicy. Tam woda delikatnie rozpuszcza kryształki cukru, a ten przylega do łyżeczki.

I już sobie obmyśliłem plan, dzięki któremu mogę zbić majątek – wynaleźć taki materiał, z którego można wytworzyć łyżeczki do wsypywania cukru, ale jednocześnie nie będą przywierać do niej(łyżeczki z tego materiału) cząsteczki wody.

Genialny jestem, co? 🙂

Advertisements

One comment on “There is no spoon…

  1. ulka pisze:

    wystarczy miec dwie łyżeczki… jedna w cukiernicy a drugą do mieszania… i problem rozwiązany…

Możliwość komentowania jest wyłączona.