Matura, kurwa mać… Część 1


No tak… Za dwa dni(to jest 5 maja) rozpocznie się cykl maturalny. W tym roku obejmie także mnie. I jak to zwykle ze mną bywa – za chuja nie mogę się wziąć(a nie „wziąść”, jak to niektóre kaleki piszą/mówią) do nauki. Nawet sobie sprawy ludzie nie zdajecie, jak bardzo mi się nie chce…

Dalszy ciąg relacji będzie po pierwszym dniu matur.