Dupał…


No może nie do końca taki dupał, wszak obecnie nieco zelżał. Co nie zmienia faktu, że nadal grzeje w dupę.

Dlatego dopiero co wyciągnięte z lodówki Pepsi, jest czymś, czego potrzebowałem w obecnej chwili.

No to chlup w ten głupi dziób.

Advertisements