Hm…


Wiecie, moi drodzy, jak to jest jak się „trafi” na kogoś kto nam się naprawdę podoba?

Tak – o kobitę mi chodzi.😉

Bo tak się szczęśliwie złożyło, że udało mi się „trafić” na taką jedną.😉 Byłem wolny od ponad roku (czego szczerze mówiąc nie żałowałem), ale teraz naprawdę ciężko by mi było wrócić do tego stanu.🙂

Bo jeśli o Nią chodzi… Kurde. W życiu zakochiwałem się wiele razy (bez wzajemności, naturalnie), a mój wygląd zewnętrzny raczej nie przysparzał mi kobit.😉 Ale Ona…

Ciągle o niej myślę. Jest zabójczo piękna, inteligentna, dowcipna, ma boskie usta i po prostu nie sposób jej nie polubić.🙂 Co więcej – ona sama (z tego, co widzę) też „czuje” do mnie to samo. xD

Co prawda zrobiłem jej wredną rzecz mniej więcej w połowie naszej znajomości (to znaczy połowie do tego czasu). I to był wielki błąd. Jakiś czas później zauważyłem, że zrobiłem wielki błąd, za co ją przeprosiłem. Wybaczyła. Od tamtej pory śni mi się po nocach i nie wychodzi z mojej głowy. I mimo iż znamy się stosunkowo krótko, to i tak by mi chyba serce pękło gdyby…

Ale dość tego pieprzenia, bo sami widzicie, co się ze mną dzieje.😀 Taką moc dziewczyny mają, cóż poradzić…😉

Więc chciałbym Ją serdecznie pozdrowić.🙂 I nie mogę się doczekać. ^^

One comment on “Hm…

  1. vashpl pisze:

    Kurde… Aż sam nie wiem, co napisać.😀 Zatkało mnie.😀

Możliwość komentowania jest wyłączona.