Stuff… Part któryś-tam-z-kolei


1. Mam nowy telefon. To Nokia 5130 XpressMusic.

Świetny jest, tylko zżera tyle energii, że bateria trzyma ledwo jeden dzień. Bywa. Ale muzyki słuchać można i to całkiem nieźle słuchać. Filmy oglądać się da. Grać. A wbudowana OperaMini umożliwia bardzo wygodne surfowanie po sieci. Dobrze, że w Heyah za 100 kilobajtów płaci się 2 grosze. A i zdjęcia robi całkiem niegłupie. Wbudowany aparat ma 2 MPix naprawdę daje radę. Bo kamera już nie bardzo. Jakość nagrywanego obrazu jest słaba, a i rozdzielczość śmieszna. Ale że z tej komórki korzystam do pisania SMS-ów z moją Panią, do słuchania muzyki i czasem sprawdzenia czegoś na Internecie to naprawdę twierdzę, że ta komórka świetna jest. O. 🙂

2. Zrobiłem wreszcie (po ponad roku!) format Winzgrozy. Myślałem, że artefakty powstające podczas grania w gry, są winą zużytego softu, złych sterowników i takich tam. Ale nie! Okazało się, że grafika (w domyśle karta graficzna) się przegrzewała, stąd te błędy. Postanowiłem się zabawić w chirurga komputerowego i wyciągnąłem jego wnętrzności na… fotel. Po krótkim i niezbyt skomplikowanym procesie usuwania karty graficznej ze złącza AGP na płycie głównej, przystąpiłem do wykręcania śrubek od wentylatora karty.

Panie i panowie – widok jaki miałem przed oczyma, przeraził mnie. Sam wiatraczek był lekko zakurzony, za to te „żeberka” które powinny być schładzane, przez ów kręcący się cud techniki, były totalnie zatkane kurzem. Niewiele myśląc postanowiłem ciepłemu (a raczej parząco-gorącemu) pacjentowi zaaplikować liposukcję w postaci odkurzacza. Operacja zakończyła się sukcesem w postaci usuniętego złogu kurzu o grubości pół centymetra.

Następnie, po złożeniu pacjenta do stalowo-krzemowej kupy, przystąpiłem do testów. Wcześniej karta nagrzewała się do ponad 110 stopni Celsjusza! Podczas intensywnego grania! W spoczynku ponad 75 stopni! Obecnie pacjent czuje się dobrze i w trakcie długich testów wysiłkowych nie osiągał więcej jak 85 stopni. W spoczynku trzyma stabilne 55. Great success! 🙂

3. Mam Left 4 Dead! Wreszcie! Zmaganiom z zombiakami nie ma końca! Ha! 😀

Advertisements

One comment on “Stuff… Part któryś-tam-z-kolei

  1. vashpl pisze:

    Skrzywienie z House’a? O.o Możesz to rozwinąć? 😛

Możliwość komentowania jest wyłączona.