Jestem Zajebisty…


… ale sam nie wiem czemu (dobra, czytaj dalej to się może dowiesz czemu). 🙂

To chyba wina mojego rozbuchanego ego, połechtanego słowami Tej Jedynej. 🙂

Serio! Dzięki niej odkryłem siebie samego na nowo i zaczynam niejako dostrzegać kim naprawdę jestem. 🙂

Wiadomo – każda ma inny gust i woli co innego. Faceci to samo.

Ale. 🙂

Wygląda na to, że jeśli chodzi o bycie z kimś w kimś związku, to potrafię być mimo wszystko czuły, opiekuńczy i skłonny do poświęceń. Mogę też być niebezpiecznie wręcz zazdrosny. Wierzcie mi – to, co się ze mną dzieje, gdy staję się zazdrosny, powoduje, że staję się groźny i nieprzyjemny dla otoczenia. W ogóle z powodu mojego zakochania (a to trwa już jakieś dobre ponad pół roku) jestem trudny do zniesienia. Bardziej żywiołowy, otwarty na innych, ponuractwo zepchnięte na dalszy plan.

Kurde, jak to kobieta potrafi człowieka zmienić. 🙂

I z tego co wiem, to wiele dziewczyn straciło szansę na zdobycie naprawdę porządnego faceta (no, pomińmy kwestię mojego wyglądu), z którym warto być. 🙂

Jak stwierdziłem na wstępie – jestem zajebisty. 😀

Advertisements

3 comments on “Jestem Zajebisty…

  1. mentor pisze:


    You know that?

  2. Dominika pisze:

    Nie no…calkiem Ci juz odbilo xD w narcyzm popadasz:D masakra:D szok:D

  3. vashpl pisze:

    Samouwielbienie, blah. ^^

Możliwość komentowania jest wyłączona.