Wyczerpany, zużyty, rozładowany…


Nie wiem co mi jest. Od jakichś dwóch dni czuję się totalnie wyprany umysłowo.

Wcześniej to wręcz tryskała ze mnie energia i byłem w świetnym humorze. Wiem, że nic nie może trwać wiecznie, ale ten stan… Dobrego humoru, to było coś pięknego. Siłą woli mógłbym góry przenosić, a teraz to jedyne na co mam ochotę to coś zjeść i poleżeć w łóżku.

Ale przecież się wyspałem, zjadłem porządne śniadanie. Czuję się jakby mi endorfiny zabrakło.

Nawet muzyka mi nie pomaga, a przecież zwykle słuchanie jej powoduje, że “ładują mi się baterie”.

Kurwa, w jakiś pieprzony dołek wpadłem i wyjść nie mogę. :\

Reklamy

10 comments on “Wyczerpany, zużyty, rozładowany…

  1. namaskar pisze:

    rzucić Ci linę…? tylko nie stawiaj oporu i wychodź grzecznie jak Ci Ula karze ;p

  2. vashpl pisze:

    Łopatę, aby się zasypać, heh. 😛

  3. namaskar pisze:

    wychodź – powiedziałam ;p

  4. vashpl pisze:

    Nie mam dzisiaj siły…

  5. namaskar pisze:

  6. namaskar pisze:

    miało być *

  7. vashpl pisze:

    Nieważne. 😛

  8. namaskar pisze:

    wrrrr…
    ojj no – Ula tuli -.-‚
    do trzech razy sztuka…

  9. vashpl pisze:

    Nieważne. ^^

  10. namaskar pisze:

    musisz tutaj uaktualnić…;p

Możliwość komentowania jest wyłączona.