Coś tam znowu


Obejrzałem “The Book of Eli”. Podobało mi się parę momentów.

However.

Obraz w tym filmie jest… Dziwny. Miałem wrażenie oglądania filmu zrobionego całkowicie na green/blue boksie. Fakt, tak się teraz robi “wysokobudżetowe” filmy (po co się męczyć z filmowaniem w terenie, jak można wszystko zrobić w studiu, wystarczy, żeby aktorzy umieli dobrze zagrać, resztą zajmą się spece od CGI). 😛 Może zamysł miał być taki, żeby to trochę pachniało komiksowością, coś w stylu 300. Ale mimo wszystko jakoś tak… Fabuła nie porywa i jest przewidywalna do bólu. No i końcówka. Mila Kunis jako Zbawca Wioski (tzn. taki pewnie zamysł będzie na sequel)? Bitch please…

Ocena 6+/10.