M & M’s


Mam dwa M & M’s-y w zasięgu ręki.

Oba czekoladowe (znaczy bez orzecha w środku).

Nie mogę się zdecydować, którego zjeść. Wszakże oba są takie same, ale różnią się kolorami. Niebieski jest zimny, ale strasznie mnie do niego ciągnie. Czerwony natomiast przyciąga bardziej… Ale moc jego czerwieni nieco odstrasza. Sięgam po czerwonego, niech stracę…

Nagle ramię same skręca w stronę niebieskiego, chwytam go w dłoń. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że leżał milimetr bliżej mnie. A jestem leniwym sukinsynem. Czuję, że czerwony ma mi za złe, że jednak nie wybrałem jego. Nie wybrałem z lenistwa. Wybacz.

Otwieram usta, zaraz poczuję tę cukierkową słodkość błękitnego lukru.

Mmm…

Słodko. Zaczynam powoli czuć smak czekolady. Chwilo trwaj. Nagle myślę, że to jednak był zły wybór, bo może czerwony miałby lukier ciut innego smaku. Innego, nie znaczy gorszego.

I tu mam dylemat. Czy bym czuł to samo, gdybym zjadł tego czerwonego, w stosunku do niebieskiego. A może… A może czerwony byłby lepszy, a niebieskiego bym już sobie darował?

Teraz jest za późno. Zjadłem niebieskiego.

Chcę cofnąć czas.

Reklamy

8 comments on “M & M’s

  1. namaskar pisze:

    Czy to jakaś głębsza metafora?xP Czy to tylko ja się ich wszędzie doszukuję?:D

  2. vashpl pisze:

    Niech sobie każdy to interpretuje jak chce. 🙂

  3. incognitus pisze:

    Czerwony to socjalizm,
    niebieski to kapitalizm.

    Nie martw się wybrałeś kapitalizm, a on jest lepszy

  4. vashpl pisze:

    Rofl.

  5. namaskar pisze:

    ta dowolność,na którą przyzwoliłeś mnie martwi xP

  6. vashpl pisze:

    Wolisz odpowiadanie pod klucz, jak na maturze? 🙂

  7. M. pisze:

    Nie rozumiem.. Co za wybór.. Można zjeść obydwa.. O.O

  8. vashpl pisze:

    A co jeśli się na ma siły na więcej niż jednego, to co wtedy? ^^

Możliwość komentowania jest wyłączona.