Pack your bags, kids


Galaktyki. W niesamowicie wielkich przestrzeniach kosmosu galaktyk jest zatrzęsienie. Wiele z nich oddalonych jest od nas całe lata świetlne. Nasi astronomowie są w stanie je dostrzec za pomocą potężnych teleskopów, tyle że światło które oni widzą może pochodzić sprzed milionów lat. Wszak światło ma ograniczoną prędkość i nie dociera do nas “natychmiast”. Zatem to co widzimy, może być miejscem, gdzie wiele cywilizacji właśnie wchodzi na swój szczyt. Albo wchodziło, nie wiemy co się tam dzieje w >tej< chwili. Ktoś w jakiejś galaktyce oddalonej od nas niezmierzone ilości kilometrów z pewnością zauważył naszą galaktykę – Drogę Mleczną. Być może nawet początki formowania się zaawansowanego życia na Ziemi.

To wszystko jest takie… wielkie. Wspaniałe. Smutne. Smutne, bo nie żyjemy w czasach, gdzie podróżowanie z Ziemi na Marsa i z powrotem nie jest czymś powszechnym jak wyjście z domu po chleb do sklepu.

Nie dziwi zatem, że ludzie wymyślają sobie bogów. Muszą sobie jakoś usprawiedliwić swoje podłe życie, licząc na jakieś łaski po śmierci i tak dalej. Trzeba też jakoś wyjaśnić “skąd to wszystko się wzięło”. No bo żeby tak z niczego? Toż to bez sensu.

Rura montowana w kiblu w jakimś domu będzie bezużyteczna za 100 lat.

Nie jestem akurat naukowcem, żeby się wypowiadać na takie tematy. Po prostu czasami fajnie jest spojrzeć w nocne niebo i pomyśleć, że ludzkość dopiero raczkuje jeśli chodzi o rozwój cywilizacyjny…

2 comments on “Pack your bags, kids

  1. tak sobie myślę pisze:

    wszystko fajnie pomyślane, nawet powiedziało by się ‚mądre’ tylko po co to o wierze…nie pasuje sensem do wpisu;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.